Felietony

Reklama! Felieton Joanny Hańderek (124)

Reklama! Felieton Joanny Hańderek (124)

Gorące newsy na całym świecie: prezydent naszego państwa, człowiek, który powinien stać na straży konstytucji i sam świecić przykładem, spotkał się ze skazanymi przestępcami. Są w Polsce „więźniowie polityczni”, ale ich nie ma, bo zostali ułaskawieni. I oto piszą o Polsce wszystkie większe światowe gazety. Mamy reklamę – tylko czy o taką reklamę nam chodziło?

Zaczęły się schody. Felieton Adama Jaśkowa (153)

Zaczęły się schody. Felieton Adama Jaśkowa (153)

Wygląda na to, że pani pierwsza prezes Sądu Najwyższego pożyczyła garść przepisów – nie tylko kulinarnych – od pani Przyłębskiej. Obie panie znalazły się w obozie Andrzeja Dudy, który wyrasta na Naczelnego Kucharza Rzeczypospolitej. To w jego Gabinecie Owalnym (lub bardziej jajowatym) znajduje się kłębuszek, do którego wydają się prowadzić wszystkie nici. Tam w wielkim garze warzy się nasz narodowy bigos. Albo piwo. Niezależnie od tego, kto będzie je musiał wypić, kaca i tak będziemy mieli wszyscy. A może i przedterminowe wybory.

Coś tu pełza. Felieton Joanny Hańderek (123)

Coś tu pełza. Felieton Joanny Hańderek (123)

Od kilku dni przecieram oczy ze zdumienia. W TVP mówi się o Agnieszce Holland jako o uznanej reżyserce, a nie zdrajczyni, pojawił się również wywiad z szefem WWF Polska i dyskusja na temat dobrostanu zwierząt. Rzecz oszałamiająca. Po ośmiu latach wyłączono szczekaczkę. Ludzie nie zmieniają się jednak tak szybko. Z innych stron medialnych płyną treści aż za dobrze nam znane, pełne nienawiści i przemocy. Po naszym kraju coś pełza. Pozostałości po PiS-ie czy może taka nasza mała codzienna nienawiść, przyczajona niechęć do innego?

Nowy Rok. Alarm powietrzny. Felieton Fryderyka Zolla (491)

Nowy Rok. Alarm powietrzny. Felieton Fryderyka Zolla (491)

Mam w telefonie zainstalowaną aplikację informującą o alarmach powietrznych w Ukrainie. Jest nastawiona na Lwów i Tarnopol. Kilka razy dziennie pojawia się wiadomość o „powietrznej trwodze” (tak brzmi dosłowne tłumaczenie z języka ukraińskiego), a potem o odwołaniu „trwogi”. Ludzie się do trwóg przyzwyczajają, ale metaliczny turkot irańskich dronów słychać w powietrzu coraz częściej, coraz częściej też niebo przecinają złowrogie cygara rakiet.

Rok polityki. Felieton Adama Jaśkowa (152)

Rok polityki. Felieton Adama Jaśkowa (152)

Gdy już uda się przywrócić prawidłowe działanie instytucji demokratycznych – a nie sądzę, by udało się to w nadchodzącym roku – drugim krokiem powinno być oparcie ich działania na zasadzie konsensualności. Zasadę tę należy stosować przy projektowaniu wszystkich nowych rozwiązań, w tym również naprawczych. I warto zacząć od dialogu i próby nawiązania konsensusu. Konsensus to jednak coś innego niż dogadywanie się władzy z lobbystami grupy zawodowej czy branży biznesu. Dialog wymaga dopuszczenia różnych grup przedstawicielskich do wyrażenia opinii.

Płacz i rozpacz na Woronicza. Felieton Joanny Hańderek (122)

Płacz i rozpacz na Woronicza. Felieton Joanny Hańderek (122)

To złoty sen Macierewicza, broniącego jak Rejtan korytarzy TVP, a równocześnie koszmarna rzeczywistość PiS-owskich muz informacji i dziennikarstwa. Na barykadzie pierwszy parówkarz Polski, co to spisek udowodnił tak pięknie, a w tle odcięte od wizji patriotki lamentujące jak chór greckiej tragedii. A naród ogląda, słucha i ma kolejną dramę w wykonaniu PiS-owskich talentów i wielkich postaci dramatycznych.

Media narodowe i inne. Felieton Adama Jaśkowa (151)

Media narodowe i inne. Felieton Adama Jaśkowa (151)

Do rzetelnego przekazywania w miarę obiektywnych informacji o świecie władcy mediów musieliby dojrzeć, mieć na to ochotę i dostrzec w tym swój interes. Na razie interes dostrzegają w czymś innym. A media publiczne, przynajmniej na początek, niech prezentują zniuansowany przekaz rzeczywistości, uwzględniający choćby najważniejsze różnice. Bo dostrzeżenie podstawowych realnych konfliktów interesów to pierwszy krok w stronę obiektywizmu. Nawet gdyby to był jedyny wykonany krok, to i tak mielibyśmy do czynienia z postępem.

Protest na granicy i nowy rząd. Felieton Fryderyka Zolla (488)

Protest na granicy i nowy rząd. Felieton Fryderyka Zolla (488)

Mijają tygodnie i protest trwa w najlepsze. Tiry stoją, kierowcy cierpią z dala od domów. Polska przestała być schronieniem, jest pułapką. W coraz trudniejszej frontowej sytuacji zadajemy Ukrainie cios. Koszty tego protestu to już setki miliony dolarów uderzające w ukraińską gospodarkę. Wstrzymana jest pomoc USA, pomoc UE blokuje zdrajca Orban, jawnie działający w Unii na rzecz Putina. Do czego chcemy doprowadzić? To osłabianie Ukrainy skończy się naszą wspólną katastrofą.

Długi cień Romana. Felieton Adama Jaśkowa (150)

Długi cień Romana. Felieton Adama Jaśkowa (150)

Włączanie Dmowskiego do politycznego panteonu może być zrozumiałe jedynie wtedy, gdy świadomie zrezygnujemy z demokracji, równości i wolności. To prawda, że Dmowski był dzieckiem swoich czasów – czasów raczkowania demokracji, bardziej upadków niż wzlotów. Ale wzorowanie się na jego myśli dziś nie przystoi demokracie. Powinno wykluczać z demokratycznego dyskursu, salonu i parlamentu.

Złoty przycisk YouTube. Felieton Anny Marii Rizzo (11)

Złoty przycisk YouTube. Felieton Anny Marii Rizzo (11)

Obecne zainteresowanie narodu polityką ma kilka przyczyn: popularność nowego marszałka, zachowanie niektórych parlamentarzystów przypominające to z Famy MMA, tyle że niekiedy mniej kulturalne (można by nawet rozważyć wprowadzenie bramkarzy na arenę sejmową). W zasadzie chyba niewiele się zmieniło od czasów sejmu walnego, kiedy to szlachta nieraz dopuszczała się rękoczynów, a ten, kto krzyknął: „liberum veto”, musiał szybko uciekać przed rozsierdzonymi kolegami.

Spółka z o.o. i demokracja. Felieton Joanny Hańderek (121)

Spółka z o.o. i demokracja. Felieton Joanny Hańderek (121)

Nie wiem, co lepsze: opowieści Morawieckiego o tym, jak własnymi rękoma Polskę budował, czy występy Kaczyńskiego, który bez żadnego trybu wrzeszczy coś odrealnionego na mównicy. Czyżbym trafiła do jakiejś innej krainy – krainy z baśni o demokracji à la PiS i o groźnym złu w postaci Tuska? Czy to typowe, gdy mali dyktatorzy tracą kontrolę nad swoim władztwem? A może po prostu jest jeszcze dużo do zrobienia, żeby nam świateł chanukowych – symbolu pokoju – nie gaszono prostacko gaśnicą…