Demokracja na froncie. Felieton Fryderyka Zolla (507)

Demokracja na froncie. Felieton Fryderyka Zolla (507)

Tam gdzie przebiega granica frontu między Moskwą a Ukrainą, przebiega granica między światem zniewolonym a wolnym, między totalitarną dyktaturą a demokracją.

Armia Ukrainy stara się zatrzymać siły, które chcą zniszczyć demokrację i wolność, z dala od Europy. Malejące poparcie dla sprawy ukraińskiej to alarmujący wskaźnik braku determinacji w obronie fundamentów współczesnego Zachodu. Zwlekanie Izby Reprezentantów z przyjęciem pakietu pomocowego dla Ukrainy zapowiada słabnięcie demokracji w USA. Niezdecydowanie Europy będzie zwiastować to samo. Na szczęście obok sygnałów groźnych jest dostatecznie wiele sygnałów przeciwnych, które pokazują, że Zachód zaczyna się budzić i nawet Izba Reprezentantów zdaje się w końcu wychodzić z dotychczasowej spirali hańby.

Obok pytania o postawę państw – czynnik w skali strategicznej decydujący – jest też pytanie o postawę obywatelską. Komitet Obrony Demokracji już z samej swej nazwy jest zobowiązany do konsekwentnej obrony fundamentów demokratycznego państwa prawa. Nie może zatem dziwić nasze zaangażowanie w pomoc dla Ukrainy. Tego rodzaju wsparcie, nawet niewielkie, ma ogromną wartość symboliczną, ale także praktyczną. Jest wyrazem przekonania, że tam walczy się o naszą wspólną demokrację i naszą wspólną wolność – walczy się cierpieniem i krwią. Dlatego prosimy o wsparcie koderskiej zrzutki. Pomóżmy, także w interesie naszej wolności i naszej demokracji.


Wspieramy walczących w Ukrainie

Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!