Felietony

Łapać złodzieja. Felieton Fryderyka Zolla (417)

Łapać złodzieja. Felieton Fryderyka Zolla (417)

Jarosław Kaczyński przestrzega przed sfałszowaniem wyborów. Twierdzi, że konieczna jest zmiana sposobu liczenia głosów. Dobrze rozumie naukę Stalina o znaczeniu tej czynności. Chce też powołać Korpus Ochrony Wyborów. Nie należy przy tym zapominać, że o ważności wyborów orzeka Izba Sądu Najwyższego w całości obsadzona przez neosędziów.

Mogilnizacja. Felieton Fryderyka Zolla (416)

Mogilnizacja. Felieton Fryderyka Zolla (416)

Z Rosji uciekają młodzi mężczyźni. Uciekają od bardzo prawdopodobnej śmierci, ale też od konieczności zamiany w mordercę i udziału w bandyckiej napaści. Na granicy Rosji z Kazachstanem utworzyły się kolejki podobne do tych na polskich granicach w lutym. Tak samo jest zapewne wszędzie tam, gdzie Rosjanie znajdują jeszcze szansę wydostania się z kraju.

Cuda, cuda, cuda. Felieton Joanny Hańderek (89)

Cuda, cuda, cuda. Felieton Joanny Hańderek (89)

Nie, dzisiaj nie będzie narzekania. Dzisiaj jestem w podniosłym, wręcz metafizycznym nastroju. A wszystko dzięki szczęśliwie nam panującej ekipie. W moim felietonie o cudach, które dzieją się na naszych oczach, bo czyż nie jest cudem kupić węgiel za 20 milionów złotych, a dostać flot i muł i jeszcze się cieszyć? Do tego Macierewicz wiecznie szczęśliwy, Sasin zawsze kompetentny, Morawiecki nieodmiennie prawdomówny. Tylko czekać, a Kaczyński powie coś ludzkim głosem!

Częściowa mobilizacja. Felieton Fryderyka Zolla (415)

Częściowa mobilizacja. Felieton Fryderyka Zolla (415)

Putin, wódz raszystów, zapowiedział częściową mobilizację (jej częściowość polega zapewne na starannym omijaniu dzieci ludzi władzy). To jest punkt zwrotny. Może się bowiem okazać, że Rosjanie nie chcą już wojny, w której walcząc po stronie Rosji, można zostać bandytą lub trupem – albo jednym i drugim. Zapowiedź Putina oznacza jednak, że wojna będzie trwała jeszcze długo, że będzie jeszcze wiele cierpienia.

Zmysł polityczny. Felieton Joanny Hańderek (88)

Zmysł polityczny. Felieton Joanny Hańderek (88)

Gdy marszałkini Sejmu odwołuje przerwę tylko po to, by prezes Kaczyński mógł sobie poobrażać opozycję parlamentarną, dzieje się coś bardzo złego. Nie chodzi jedynie o zmienność nastrojów pani Witek czy o przemocowy język pana Kaczyńskiego. To kolejny już przykład łamania praktyk i zasad praworządności. Dzisiaj w felietonie zastanawiam się nad tym, na ile sławetne słowa Kisielewskiego oddają naszą rzeczywistość i co z tego wynika.

Obłoczki wyobraźni. Felieton Adama Jaśkowa (96)

Obłoczki wyobraźni. Felieton Adama Jaśkowa (96)

Z prawem do wyrażania opinii wiąże się, a przynajmniej powinno się wiązać, inne „prawo” czy może raczej zobowiązanie – zobowiązanie do wzięcia odpowiedzialności za swoją opinię. I nie mam tu na myśli odpowiedzialności karnej, bo ta dotyczy raczej wyjątkowych przypadków. Odpowiedzialność za słowo powinna być tym większa, im wyższy status lub… zasięgi ma osoba słowa publicznie miotająca. No i wylazł ze mnie długo skrywany idealista… Wybaczcie.

Co Jarosław Kaczyński zobaczył w Wiedniu?Felieton Fryderyka Zolla (414)

Co Jarosław Kaczyński zobaczył w Wiedniu?Felieton Fryderyka Zolla (414)

Jak wynika z przeprowadzonej w Karpaczu wewnątrzpartyjnej dyskusji nad książką o PiS-owskiej wizji świata, Jarosław Kaczyński wyruszył 33 lata temu w egzotyczną podróż, docierając aż do Wiednia. Swoją drogą, mój pradziadek jeździł tam często pociągiem – szybszym niż dzisiejszy – do opery. Wiedeń jest zasadniczo tuż za rogiem, ale z perspektywy Kaczyńskiego to bardzo, bardzo daleko. Rozejrzawszy się po Wiedniu, takim większym Krakowie, Kaczyński zrozumiał: Unia Europejska kulturowo nie pasuje do Polski. Strach pomyśleć, co by było, gdyby w swojej wyprawie dotarł do Grazu!

Przeciwko komu Polska się zbroi? Felieton Fryderyka Zolla (413)

Przeciwko komu Polska się zbroi? Felieton Fryderyka Zolla (413)

Sytuacja polityczna i międzynarodowa zmienia się niezbyt pomyślnie. Ogromne nacjonalistyczne i prorosyjskie demonstracje w Czechach, coraz większe wahania w Austrii, niedobre perspektywy wyborcze we Włoszech, a wszystko to u początków ofensywy ukraińskiej, która odpowiednio wsparta solidarnością Zachodu mogłaby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Ukrainy i europejskich podstaw naszej cywilizacji.

Czerwony autobus. Albo widmo. Felieton Adama Jaśkowa (95)

Czerwony autobus. Albo widmo. Felieton Adama Jaśkowa (95)

Transport publiczny cierpi na te same dolegliwości co cały sektor – finansowany ze środków budżetowych – usług publicznych. Opieka zdrowotna, oświata, transport, administracja zmagają się z brakiem pracowników, niskimi płacami i jeszcze niższym komfortem pracy. Samorządom brakuje pieniędzy, brakuje ich w oświacie i ochronie zdrowia. Kto tylko może, ucieka, szukając wyższych zarobków i (lub tylko) spokoju.

Jak ryba w wodzie (a dokładniej, w Odrze). Felieton Dariusza Szostka (41)

Jak ryba w wodzie (a dokładniej, w Odrze). Felieton Dariusza Szostka (41)

Jakie to szczęście, że młodość przeżyłem w PRL! Czuję się dzisiaj jak ryba w wodzie (a dokładniej, w Odrze) wśród złotych alg, które zakwitły przez Niemców źle regulujących rzeki w XIX wieku. Załatwiam to, co trzeba, i na wszelki wypadek kupuję więcej whisky – niech stoi (muszę skombinować barek, jaki miał mój tata; trzymał tam „koniaki” i nigdy ich nie pił). Czekam, kiedy Niemcy zstąpią Amerykanów i zrzucą na nas – a dokładniej, na moje przyszłoroczne ziemniaki – zachodnią stonkę.

Mysonianka

Mocne nerwy. Felieton Marii Mysonianki (58)

Obecnie słuchanie mediów, czytanie gazet lub oglądanie telewizji (zwłaszcza tej dostępnej szaremu człowiekowi) zaczyna być rodzajem sportu ekstremalnego. Trzeba mieć mocne nerwy i żelazną kondycję, by pochylać się codziennie nad porcją nowych wiadomości. Branie wszystkiego na poważnie może się skończyć albo trwałym urazem psychicznym, albo przynajmniej nawracającymi koszmarami sennymi…