Felietony

Kościół instytucjonalny a demokracja – felieton polemiczny Pawła Grabskiego (5)

Kościół instytucjonalny a demokracja – felieton polemiczny Pawła Grabskiego (5)

Kościół rzymskokatolicki funkcjonuje w dwóch postaciach. Z jednej strony piękne i wzniosłe nauki: miłość bliźniego, solidarność i pomoc słabszym, wzajemne wspieranie się w trudach codziennego życia. Z drugiej strony Kościół jako instytucja: feudalna organizacja, która funkcjonuje w jak najbardziej materialnym świecie, walczy wszelkimi sposobami o pieniądze i ma za nic zdanie swoich wyznawców.

Słowo o postulacie apostazji na Marszu Cnotliwych Niewiast, Wiedźm i Innych Obywateli. Felieton Fryderyka Zolla (323)

Słowo o postulacie apostazji na Marszu Cnotliwych Niewiast, Wiedźm i Innych Obywateli. Felieton Fryderyka Zolla (323)

Marsz zjednoczył ludzi o różnych poglądach. W otwartym społeczeństwie trzeba próbować wychodzić poza własny krąg, aby zrozumieć innych. Takie założenie wymaga spojrzenia z perspektywy drugiego człowieka, również tego, którego przekonań, wiary czy identyfikacji nie podzielamy. Staram się to robić w KOD. W KOD szukamy wspólnego mianownika, który pozwoli osobom o rozmaitych zapatrywaniach, orientacjach, identyfikacjach, stosunku do religii i Kościoła odnaleźć się w demokratycznym, praworządnym i europejskim państwie.

Immunitet. Felieton Fryderyka Zolla (322)

Immunitet. Felieton Fryderyka Zolla (322)

Opozycja staje przed pytaniem, czy poprzeć wniosek o uchylenie immunitetu kryształowego Banasia. Nie wolno tego zrobić. Banaś nie miał prawa zostać wybrany, jednak wątpliwości wokół niego nie przeszkodziły rządzącej prawicy w dokonaniu wyboru większością parlamentarną.

Cnoty nasze niepolskie. Felieton Adama Jaśkowa (40)

Cnoty nasze niepolskie. Felieton Adama Jaśkowa (40)

Rządowi Zjednoczonej Prawicy znacznie bliższe są zasady i cnoty promowane przez Królestwo Prus w okresie kanclerza Bismarcka. Zasady były proste: mężczyźni mieli pracować dla cesarza i ojczyzny, służyć w wojsku i w razie potrzeby umierać na rozkaz. Kobiety też miały wyraźnie określone zadania, ujęte jako słynne już trzy K: Kinder, Küche und Kirche – dzieci, kuchnia i kościół, niejako naprzemiennie. Wszystkich obowiązywało posłuszeństwo, z tym że mężczyźni mieli być posłuszni klerowi i cesarzowi a kobiety dodatkowo mężczyznom, którzy się nimi opiekowali. Piękny sen konserwatystów.

Lewackie zagrożenie. Felieton Joanny Hańderek (44)

Lewackie zagrożenie. Felieton Joanny Hańderek (44)

Minister Czarnek zostaje na swoim stanowisku. Co tam sprzeciw społeczny, co tam fakty i rujnowanie szkół w naszym kraju! Jak PiS chce, tak ma być – i basta! Z wypowiedzi tak wielkich polityków jak choćby sam Morawiecki wyłania się natomiast kolejny wróg na scenie politycznej: lewactwo. O nim, o tym nowym/starym wrogu, w moim felietonie.

Co premier zrozumiał. Felieton Fryderyka Zolla (320)

Co premier zrozumiał. Felieton Fryderyka Zolla (320)

Premier powiedział, że rzeczywiście Izba Dyscyplinarna wymaga zmian, bo nie spełnia oczekiwań obozu rządowego; przede wszystkim sędziowie nadal nie ponoszą takiej odpowiedzialności, jakiej władza sobie życzy. Tutaj Morawiecki powtórzył w zasadzie to samo, co twierdzi jego arcywróg z rządzącej koalicji, Ziobro.

Niby-konserwatyzm. Felieton Fryderyka Zolla (317)

Niby-konserwatyzm. Felieton Fryderyka Zolla (317)

W „Newsweeku” datowanym na 5–11 lipca ukazał się bardzo interesujący wywiad Tomasza Lisa z Niallem Fergusonem na temat globalnych zagrożeń. Oksfordzko-harvardzki profesor odnosi się na marginesie do rzekomego braku miejsca dla konserwatystów w Unii Europejskiej. Jego zdaniem w Unii powinna się znaleźć przestrzeń dla legalnych projektów konserwatywnych, na przykład dla planu Jarosława Kaczyńskiego, a nazywanie zamierzeń Kaczyńskiego czy Orbana faszystowskimi przekłamuje rzeczywistość.

Coraz głębsza integracja. Felieton Fryderyka Zolla (316)

Coraz głębsza integracja. Felieton Fryderyka Zolla (316)

Liczni przedstawiciele PiS-owskiej władzy twierdzą, że nie do takiej Unii Europejskiej Polska wstępowała. Przeraża ich to, że Trybunał Sprawiedliwości UE tak głęboko ingeruje w sprawy polskiego wymiaru sprawiedliwości. Rzeczywiście, w ciągu ostatnich sześciu lat Unia musiała coraz bardziej interesować się kwestiami, których wcześniej nie trzeba było dotykać.

W Polsce, czyli nigdzie. Felieton Adama Jaśkowa (39)

W Polsce, czyli nigdzie. Felieton Adama Jaśkowa (39)

Jako pierwszy przetłumaczył Jarry’ego Tadeusz Boy Żeleński, odnajdując w nim społeczne paralele, choć pogląd, że na jego przekładzie wzorowali się twórcy sanacyjnego reżimu, to oczywiste nadużycie. Że znali Króla Ubu, to bardzo możliwe. Prawdziwa wielkość polega jednak na tym, by budować układ społeczny, nie znając przepisów zawartych w oryginale, a mimo to zachować zadziwiającą wierność. Nie umniejsza to geniuszu Jarry’ego (i Boya), a raczej potwierdza trafność ich obserwacji – oraz dowodzi geniuszu naszych politycznych demiurgów, budujących konsekwentnie dystopię bez zaglądania do scenopisu. Potwierdza się także obiegowy sąd, że historia się powtarza, choć tylko jako farsa (co nie oznacza, że farsa nie skończy się tragicznie).

Czystość, cnota, skromność i porządek. Felieton Joanny Hańderek (43)

Czystość, cnota, skromność i porządek. Felieton Joanny Hańderek (43)

Ostatnio z Ministerstwa Edukacji promienieje na całą Polskę nauka o cnotach i innych wielkich sprawach. Nauka to dość osobliwa, rodem z podręczników wychowania z XIX wieku. Czekać tylko, kiedy panowie ministrowie zaczną wypędzać z dzieci ducha onanizmu, jak to było dwa stulecia temu. Ducha weganizmu kto inny i gdzie indziej wypędza, i to salcesonem, więc dwaj zbawcy edukacji zajęli się równie ważnym wychowaniem w cnocie podporządkowania. Powrót do złotego wieku…

Nieobecni w Jedwabnem. Felieton Joanny Hańderek (42)

Nieobecni w Jedwabnem. Felieton Joanny Hańderek (42)

Ostatnie obchody upamiętniające mord w Jedwabnem to znak czasów rządów PiS‑u. PiS uprawia politykę niepamięci, fałszowania historii i poszukiwania wroga. W moim felietonie piszę o gorzkich wydarzeniach z dziejów Polski i o konieczności oczyszczenia naszej świadomości. Wartość narodu polega nie na wygranych bitwach, ale na zdolności zrozumienia, jakie zło wyrządziliśmy w przeszłości, oraz na teraźniejszej próbie naprawienia krzywd.