Nauczycielem edukacja stoi. Felieton Marii Mysonianki (61)

Mysonianka

Nauczycielem edukacja stoi. Od tego, jaki jest nauczyciel, zależy cały proces kształcenia…

O edukacji mówi się systematycznie. Że niezbędna reforma, że płace niskie, że jakość nauczania marna, że programy i podstawy programowe przeładowane, że za dużo godzin lekcyjnych mają dzieci w szkole. Można wymieniać długo, co nie funkcjonuje tak, jakbyśmy chcieli.

Istnieją jednak szkoły, które w tej trudnej rzeczywistości radzą sobie całkiem dobrze, a i uczniowie i rodzice są zadowoleni. Nauczyciele podobno też – można to sprawdzać w prosty sposób: jeśli w kolejnym roku nadal pracują, to przypuszczalnie warunki im odpowiadają. Owszem, przypuszczenia mają to do siebie, że są jedynie przypuszczeniami, a nie prawdą absolutną, niemniej są szkoły, w których uczniowie chcą się znaleźć, a nauczyciele chcą pracować.

Otóż to. System systemem, program programem, system może mieć wady – i zwykle ma ich całkiem sporo – program może być przeładowany, przestarzały, zbyt wymagający, niedopasowany do rzeczywistości itd., ale nauczyciel dobry, czyli właściwie przygotowany, zaangażowany i świadomy znaczenia tego, co robi (a uświadamia mu się to między innymi przez odpowiednią płacę), jest w stanie sobie z tym wszystkim poradzić. To od nauczyciela zależy, co uczniowie słyszą na lekcji, jaka panuje atmosfera w klasie, jakie tematy są poruszane, jak planowany jest czas, jakie metody się stosuje itd. Nauczycielem edukacja stoi! To na nim wszystko się opiera.


Felieton jest wyrazem opinii autorki. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!