Ze strony kolejnych rządów nie było dotychczas widocznych prób przygotowania władz samorządowych na dramatyczne zmiany demograficzne. Mamy tylko do czynienia z reakcjami post factum, jak w sprawie porodówek czy lokalnych szkół. Takie działania w zasadzie tylko przyspieszają procesy migracyjne, skłaniając do ucieczki tych mieszkańców, którzy jeszcze są w stanie uciec.