Jak się czuje Krakus. Felieton Adama Jaśkowa (247)

Jak się czuje Krakus. Felieton Adama Jaśkowa (247)

Nie jest zaskoczeniem, że grupy stojące za referendum nie odnoszą się w ogóle do priorytetów określonych w Barometrze. Te akurat miały odbicie w programie wyborczym Aleksandra Miszalskiego, choć stopień realizacji obietnic, jak można wywnioskować z oficjalnego portalu miejskiego, wygląda na mocno przeszacowany. To przeszacowanie może zaważyć na losach prezydenta.

Na początek dygresja. Moja. Czuję się nieco zażenowany filmikiem stworzonym przez AI według instrukcji ambasadora USA. Na krakowskim Kopcu Kościuszki Trump z Nawrockim w otoczeniu tłumu animowanych i anonimowych postaci świętują dwieście pięćdziesiątą rocznicę herbatki bostońskiej.

Jak to zwykle w mitach założycielskich bywa, opis relacji pomiędzy koloniami a Koroną Brytyjską zawarty w Deklaracji Niepodległości ma tyle związku z rzeczywistością co wszystkie późniejsze amerykańskie mity. Czyli niewiele. Pisze o tym w książce Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych Piotr Tarczyński. Jedyną prawdą (no, może nie jedyną) o amerykańskiej rebelii jest zignorowanie testamentu Kościuszki i zagrabienie jego majątku przez rząd USA. Może w geście dobrej woli Trump oddałby Polsce zagarnięty kapitał, oczywiście z odsetkami?

Ale zostawmy w spokoju Kościuszkę, jego kopiec i skradziony majątek. Wróćmy na ojczyzny łono, w samo serce polskiej mitologii, do miasta królów, biskupów, historyków i grafomanów.

Poprzedni prezydent Stołecznego (dziś jakby już mniej) Królewskiego (i arcybiskupiego) Miasta Krakowa zapoczątkował cykliczne badania nastrojów mieszkańców miasta, nazywane potocznie Barometrem Krakowskim. Początkowo realizowano je co roku, potem co dwa lata. Badanie służyło władzy (lokalnej), a władza świadoma oczekiwań mieszkańców (dobrze przebadanych) służyła mieszkańcom i oczywiście sobie. Barometr zapewne przyczynił się do tego, że Jacek Majchrowski rządził nieprzerwanie przez 22 lata.

Ostatnie badania Barometru Krakowskiego przeprowadzono w roku 2024 już po wyborze Aleksandra Miszalskiego na prezydenta i po powołaniu najnowszej rady miasta. Krakowianie jednak w zasadzie oceniali jeszcze miasto Jacka Majchrowskiego. Jak zresztą twierdzą złośliwi, od tego „prezydenta z cygarem” zmieniło się niewiele poza tym, że jego następca większą wagę przykłada do marketingu politycznego.

Wróćmy do Barometru. W odpowiedzi na pytania Krakusi wskazali, co dla nich jest najważniejsze w mieście. W sumie nic nadzwyczajnego: koszty życia (32%), praca (30%), potem zdrowie, komunikacja, bezpieczeństwo, stan powietrza, kultura, mieszkania. Badani oceniali też zmiany pozytywne i negatywne w tych obszarach. W komunikacji, pracy, bezpieczeństwie i zdrowiu zauważono poprawę, było to jednak przed znaczącym wzrostem zagrożeń na rynku pracy. W sferze kosztów życia nastąpiło pogorszenie i raczej trudno spodziewać się tutaj poprawy. Kraków zalicza się w Polsce do miast o najwyższych kosztach życia po Warszawie, a obok Gdańska i Wrocławia. Chociaż średnie wynagrodzenie dorównuje warszawskiemu lub czasem je przewyższa, nie wszyscy, jak wiadomo, je dostają.

Ciekawić może, jakie zadania badani wyznaczyli władzom miasta. Otóż przede wszystkim oczekiwali obniżenia kosztów życia. Tu niewiele leży w kompetencjach miejskich, ale akurat ostatnie decyzje związane z podwyżkami opłat za komunikację miejską i parkowanie mogą być na przekór postulatom mieszkańców. Kolejne priorytety to poprawa stanu powietrza, miejsca parkingowe, bezpieczeństwo i rynek pracy. O ironio, włączenie większości parkingów P&R do Strefy Czystego Transportu może nieco poprawić dostępność miejsc do parkowania. Nocna prohibicja, jak już wiemy, zwiększa bezpieczeństwo mieszkańców nie tylko nocą. Według policyjnych statystyk Kraków należy do najbardziej bezpiecznych miast w Polsce, na co mają wpływ samorządowe programy społeczne i współpraca z policją. Wpływ lokalnych polityk na rynek pracy jest natomiast niewielki, tym bardziej że na Kraków oddziałują tu mocniej procesy globalne. W dodatku rok 2026 to kolejny rok cięć w budżecie w odniesieniu do inwestycji na rynku pracy.

Na drugim miejscu na liście priorytetów umieszczono stan powietrza. Tu też niewykluczone są zaskoczenia, bo rygory SCT złagodzone wyraźnie dla mieszkańców Krakowa mogą wpłynąć na stan powietrza w mieście w niewielkim stopniu lub nawet wcale. Większe znaczenie miałyby łagodne zimy, choć wpływ tegorocznej zapowiada się, na złość mieszkańcom i władzom miasta, wybitnie negatywnie.

Generalnie 49% badanych oceniło działalność władz miasta pozytywnie, a 17% negatywnie, co wystawia dobre świadectwo władzom – ale raczej tym byłym niż aktualnym.

Kolejne badanie powinno się odbyć jesienią tego roku, czyli prawdopodobnie już po referendum dotyczącym odwołania rady miasta i prezydenta. Jeśli Barometr Krakowski zostanie mimo to zrealizowany, jego wyniki będą bardzo interesujące.

Nie jest zaskoczeniem, że grupy stojące za referendum nie odnoszą się w ogóle do priorytetów określonych w Barometrze. Te akurat miały odbicie w programie wyborczym Aleksandra Miszalskiego, choć stopień realizacji obietnic, jak można wywnioskować z oficjalnego portalu miejskiego, wygląda na mocno przeszacowany. To przeszacowanie może zaważyć na losach prezydenta.

Również na aristoskr.wordpress.com


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!