Rozmowa prezydenta RP z dziennikarzem wbija się mocno w pamięć. Nawrocki pręży bokserskie muskuły, wyszukuje dziennikarza w tłumie na zasadzie „który to?” i poucza, żeby reporterzyna słuchał, co prezydent mówi, bo prezydent mówił przecież, że Putin to zbrodniarz.
marzec, 2026
Safe zero minus. Felieton Adama Jaśkowa (252)
Powinniśmy przygotować system opieki zdrowotnej na sytuacje kryzysowe, a nie szukać drobnych oszczędności w jego finansowaniu. Być może powinniśmy całkiem przemodelować system placówek medycznych i zakresy świadczonych przez nie usług. Tyle że nie widać, by ktoś się tym zajmował. Łatwiej kupić wojenną zabawkę na kredyt i zrobić sobie selfie.
Śmieciowe prawo. Felieton Adama Jaśkowa (251)
Największym, choć nie najgłośniejszym przeciwnikiem Kodeksu pracy jest sam premier. Ministrę pracy traktuje jak krnąbrną dziewczynkę, która nie chce słuchać doświadczonego ojca, a on przecież wie wszystko, wszędzie bywał, wszystko widział. Sprawia jednak wrażenie, że na tej swojej brukselskiej emigracji zarobkowej niczego się nie nauczył. Wrócił do Polski na „kasztance” jako ignorant nie mniejszy od tego, który z Polski wyjechał.
Klub Książkowy – „Życie zewnętrzne”
Zapraszamy w środę, 8 kwietnia 2026 (znowu w drugą środę miesiąca! bo Święta!), tradycyjnie o godzinie 20:00. Jako kanwę do dyskusji proponujemy książkę „Życie zewnętrzne” Annie Ernaux
Hazard polityczny. Felieton Adama Jaśkowa (250)
PiS oficjalnie rozpoczął kampanię wyborczą. Mimo niezbyt satysfakcjonujących wyników sondażowych ma większe szanse na utworzenie rządu po wyborach niż obecny premier Donald Tusk. Czy Tusk będzie w stanie wspólnie z koalicjantami odwrócić niekorzystny trend? Na razie nic na to nie wskazuje.
Dzień Kobiet w Ukrainie. Felieton Fryderyka Zolla (563)
Dwa dni temu w Uniwersytecie Lwowskim zorganizowano wykłady w ramach prowadzonej wspólnie z Uniwersytetem Jagiellońskim Szkoły Prawa Polskiego i Europejskiego. […]
Byle polska wieś spokojna. Felieton Adama Jaśkowa (249)
Duch Stańczyka sprezentował Dziennikarzowi laskę błazeńską, by ten mącił kadź narodową. Trump kaduceusza od nikogo nie dostał (chyba że w aktach Epsteina są jakieś zapiski na ten temat), jednak z radością mąci w światowych relacjach. Nawet jeśli do niedawna ład i stabilizacja były bardziej iluzjami niż faktem, dziś takich iluzji już nikt nie żywi. Światem trzęsą socjopatyczni watażkowie, przy których chiński Kubuś Puchatek wydaje oazą spokoju. Przynajmniej chwilowo.