Pomruki. Felieton Fryderyka Zolla (74)

Pomruki. Felieton Fryderyka Zolla (74)

Pomruki niedźwiedzia ze Wschodu pokazują, jak szybko może się zrobić całkiem niebezpiecznie. Nie wyszło na razie z Białorusią, no to warto poszukać sukcesu w relacjach z Polską. Tego zagrożenia nie można zignorować, a przede wszystkim nie można próbować go wykorzystać dla własnych celów. W roku wyborczym będziemy przedmiotem wielu manipulacji. Obecny układ władzy z Pierwszym Narciarzem u steru jest z punktu widzenia Putina optymalny, ponieważ odsuwa Unię Europejską daleko na Zachód i pozwala na spokojne gromadzenie ziem ruskich i wasalizację lub neutralizację państw Europy Środkowej. Polska z instytucjami obezwładnionymi wewnętrznym konfliktem stanowi łatwy łup. Jedyna droga dla nas to okrągły stół – porozumienie wszystkich sił, tak by wypracować kompromis, który przywróci niezależność sądownictwa i Trybunału Konstytucyjnego, a zarazem umożliwi stronie PiS‑owskiej zachowanie twarzy. Należy zakończyć osłabianie instytucji państwa, w tym atak na sądy. A w szczególności nie wolno pozwolić na rozgrywanie wyborów prezydenckich pod niedźwiedzie dyktando. Czy w obozie Zjednoczonej Prawicy znajdą się ludzie, którzy dostrzegą, że cena rozpadu wspólnoty państwowej w Polsce byłaby zbyt wielka? To już ostatni moment na zawarcie kompromisu. W osiemnastym wieku zrozumiano to za późno. Teraz też zegar tyka niebezpiecznie głośno.