Asymetria. Felieton Fryderyka Zolla (75)

Asymetria. Felieton Fryderyka Zolla (75)

Zmęczony ustawicznym nękaniem Wojciech Łączewski zrezygnował z urzędu sędziowskiego, a mimo to nadal jest prześladowany. Odpowiada więc jak na prawnika przystało: wyszukał nieco zapomniane orzeczenie Sądu Najwyższego, z którego wynika, że sędziemu prawomocnie skazanemu w postępowaniu dyscyplinarnym przysługuje droga sądowa poza tym postępowaniem. Orzeczenie to, wydane w latach, gdy prawo jeszcze obowiązywało, w naszej rzeczywistości ma kapitalne znaczenie, zasadniczo bowiem osłabia skonstruowany przez Ziobrę i oparty na pozorze postępowania dyscyplinarnego system instytucjonalnego nękania sędziów. Cała ta historia pokazuje ogromną asymetrię między stronami sporu w Polsce. Jedna ze stron posługuje się argumentacją prawniczą z głównym założeniem, że wszyscy znajdujący się pod rządami polskiej Konstytucji, a w szczególności władze, uszanują prawne rozstrzygnięcia. Druga strona, którą reprezentuje Ziobro, wprawdzie nie jest w stanie forsować swoich racji, odwołując się do prawa, ale radzi sobie świetnie argumentami siły i bezprawia. Orzeczenia są ignorowane, jeśli nie są po myśli Ziobry i całej struktury trzymającej władzę (włączając w to „pozaustrojowe ośrodki dyspozycji politycznej”). Ziobro ma nadzieję, że jego brutalne pozaprawne metody złamią w końcu sędziów, którzy zamiast się kierować prawem, dostosują się do woli władzy. Decydują się tu losy Polski: to, czy nasz kraj będzie wodzowską satrapią czy praworządną demokracją. Rozstrzygnięcie tego sporu odczujemy wszyscy. Nie o sędziów więc tutaj chodzi, ale o każdego obywatela Rzeczypospolitej.