Mycie rąk. Felieton Fryderyka Zolla (123)

Mycie rąk. Felieton Fryderyka Zolla (123)

Prezydent Duda dzielnie walczy z zarazą, pouczając o konieczności mycia rąk. Stwarza wrażenie, że stoi na czele tej walki, ale gdziekolwiek się pojawi, w istocie ją paraliżuje. To jednak bez znaczenia: Duda zaprzągł koronawirusa do pracy w swojej kampanii. Nie ogłoszono konstytucyjnego stanu nadzwyczajnego, który musiałby spowodować przesunięcie wyborów. Władza przesunięcia nie chce, bo zmarnowałaby się trzynasta emerytura, która ma być wypłacona tuż przed wyborami, aby seniorzy radośnie poparli swojego dobroczyńcę. Gdyby wybory przesunięto, w jesieni nikt już by o tym ogromnym wysiłku budżetowym nie pamiętał, a napędzający się kryzys mógłby ostatecznie pogrzebać szanse Dudy na reelekcję. Poza tym obecna sytuacja pozbawia konkurentów Dudy możliwości prowadzenia kampanii. Duda będzie się wbijać w pamięć poradami o myciu rączek, tymczasem pozostali kandydaci mogą tylko bezczynnie poddawać się kwarantannie i słuchać płynących z telewizora zaleceń prezydenta. Ustawodawca konstytucyjny wiedział, że w sytuacji nadzwyczajnej wybory trzeba odłożyć, aby były równe, czyli demokratyczne. To jednak nie są wartości istotne dla Dudy i stojącej za nim czeredy beneficjentów łupienia państwa dobrą zmianą. Obywatele są bezradni. Koronawirus nie pozwala na organizację masowych protestów. Tak to koalicja Dudy i koronawirusa zdąża do wyborczego zwycięstwa. Trzeba tej koalicji aktywnie się przeciwstawiać.


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.