„Milcz, głupi chłopie!” Felieton Joanny Hańderek (54)

„Milcz, głupi chłopie!” Felieton Joanny Hańderek (54)

W moim felietonie dwa słowa komentarza do niedzielnych protestów i najpiękniejszego hasła, jakie pojawiło się w przemówieniach w Warszawie. Moją bohaterką jest kobieta, która nie tylko nie bała się walczyć podczas okupacji niemieckiej, ale również nie boi się dzisiaj mówić prawdy. Chcemy zostać w Unii Europejskiej, ale chcemy też normalności, a do tego trzeba zacząć nazywać rzeczy po imieniu.

„Milcz, głupi chłopie! Milcz, chamie skończony!”. Jak bardzo chciałam usłyszeć te słowa! Nawet nie wiedziałam, że tak gorąco o nich marzę. Hasło „j***ć PiS!” jest piękne, wykrzyczane na całe gardło przynosi ulgę, ale to ulga chwilowa. Potem pozostają tylko złość i żal, że tylu i tyle nas protestuje na ulicach, a dalej nic się nie zmienia.

Od 2015 roku PiS nie tylko demoluje nasze państwo, ale też zaraża nas złością i agresją, Tępe chamstwo wylewa się ze szczekaczek, w jakie zmieniły się TVP czy mównica sejmowa. Jesteśmy zmuszeni do życia w świecie, gdzie arogancja władzy, podłość i upokorzenie stały się codziennością. Uśmiechnięci politycy PiS kłamią prosto do kamery, w Sejmie posłowie okazują pogardę wobec przerażonych dzieci uchodźców wywiezionych do lasu, drwią z praw człowieka i praw dziecka, a potem zanoszą obłudne modlitwy za dzieci nienarodzone. Wcześniej widzieliśmy zasłanianie się kotarą przed rodzinami z dorosłymi dziećmi z niepełnosprawnością, słyszeliśmy posłankę wściekle cedzącą, że ci ludzie „śmierdzą”. Akceptacja chamstwa i przemocy doprowadziła do eskalacji takich samych zachowań na ulicy, w naszym życiu codziennym. Stare przysłowie mówi, że ryba psuje się od głowy, u nas więc już cuchnie na całego. Każda demonstracja narodowców, każda kontrdemonstracja wobec KOD-u to smród nienawiści prawicowców. I nikt się już nie przejmuje, co i do kogo się u nas mówi.

Wanda Traczyk-Stawska, żołnierka Armii Krajowej, która walczyła w powstaniu warszawskim, psycholożka, działaczka społeczna, przewodnicząca Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy. Kobieta zaangażowana. Autorytet. PiS jednak autorytetów nie szanuje – tak samo jak nie szanuje drugiego człowieka po prostu. Pod rządami PiS-u stale możemy obserwować przekraczanie granic przyzwoitości i opluwanie wszystkich tych, którzy coś znaczą i coś zrobili dla naszego kraju, dla innych ludzi. Zawłaszczenie świąt państwowych przez narodowców i chamską agitację prorządową czy prymitywne przejawy nacjonalizmu już nikogo nie dziwią. Osoby takie jak pani Wanda Traczyk-Stawska z jej niesamowitym życiorysem: walką, przebytą niewolą, drogą do odzyskania wolności, pracą na rzecz społeczeństwa, są marginalizowane i bagatelizowane.

W niedzielę większość z nas ponownie stanęła na placach i rynkach swoich miast i miasteczek. Ponownie wyszliśmy, by upomnieć się o wolność, demokrację, naszą obecność w Unii Europejskiej – i ponownie zderzyliśmy się z chamstwem i nienawiścią. W Warszawie – mieście, które umierało za wolność Polski, mieście symbolu – narodowcy próbowali zakrzyczeć uczestniczkę powstania warszawskiego. Ludzie, którzy mienią się patriotami, chcieli zagłuszyć słowa żołnierki Armii Krajowej, która ryzykowała życie, walcząc z nazistowską okupacją. I nagle padły słowa: „Milcz, głupi chłopie! Milcz! Milcz, chamie skończony, bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli!”.

To moje hasło na najbliższe protesty, to mój slogan antypisowy. „Milcz, głupi chamie” – ty, który nie znasz się na ekonomii, na medycynie, na szkolnictwie. „Milcz, głupi chamie”, który nic nie wiesz o zarządzaniu państwem i społeczeństwem. Milcz, obłudny cyniku. Przestań rozkładać rączki jak przy kazaniu, obiecując nieistniejące i niemożliwe rzeczy, przestań kłamać, przestań straszyć demokracją i Unią Europejską. „Milcz, głupi chłopie”, który nie wiesz, jak się żyje za średnią krajową, jak trzeba się zmagać z rzeczywistością, gdy dziecko choruje albo ma niepełnosprawność. „Milcz, głupi chłopie”, który nie masz pojęcia o kryzysie klimatycznym, o nierówności społecznej, o koszmarze kobiet, które są zmuszane do poszukiwania podziemia aborcyjnego. Milcz, nic już nie mów, zamknij się wreszcie w swoim domu na Żoliborzu i w swojej nienawiści do innych, daj nam żyć spokojnie, daj nam oddychać bez nienawiści i szczucia jednych na drugich. Milcz!


Felieton jest wyrazem opinii autorki. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!