Noc długich noży. Felieton Fryderyka Zolla (218)

Noc długich noży. Felieton Fryderyka Zolla (218)

Odejście Ziobry byłoby dla Polski dobrą informacją. Dla ugrupowania nazywanego dla żartu Solidarną Polską wymiar sprawiedliwości miał się przekształcić w narzędzie nękania politycznych wrogów, których definiuje się na bieżąco. Ponieważ na celowniku znalazł się Morawiecki, wyznaczony na następcę prezesa, prezes uznał, że to atak na niego. I miał rację. Ziobro zamierzał wykorzystać COVID‑owe machinacje we frakcji Morawieckiego do przejęcia pełni władzy. Biedne norki są tylko przykryciem bezwzględnej walki o malejące łupy w pogrążonym w kryzysie państwie. Kaczyński zapewne ratuje się w ostatniej chwili wyprzedzającym sierpowym. Ta rozgrywka może się różnie zakończyć. Niestety, szanse na znormalnienie są słabe, choć byłoby to rozwiązanie dla Polski najlepsze. Interesujące, czy prezes zrozumie, do czego prowadzi przekształcenie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w zwykłego cyngla politycznej organizacji. Może przyjdzie olśnienie, że połączenie tych dwóch urzędów jest zabójczo niebezpieczne. Interesujące też, czy opozycja zdoła się teraz wydobyć z fazy marazmu i całkowitego zapadnięcia się w sobie, bo wrażenie jest takie, jakby jej w ogóle nie było. A chyba najbardziej interesujące, a zarazem bolesne, jak niewiele już oczekujemy od państwa. Zobaczymy, jaki będzie ciąg dalszy. Noc długich noży nie była końcem, a jedynie początkiem.


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!