lipiec, 2026

Obrazek ze wschodniej Ukrainy. Felieton Fryderyka Zolla (574)

Obrazek ze wschodniej Ukrainy. Felieton Fryderyka Zolla (574)

Toyota Hilux z granatnikiem na pace powoli przemierzała bezdroża linii frontu. Siedzący w samochodzie żołnierze w ciężkich kamizelkach kuloodpornych szóstego poziomu i w kevlarowych hełmach spływali potem. Nie rozmawiali. Oleksandr prowadził, a reszta nasłuchiwała i wypatrywała największego zagrożenia: dronów. Na razie panowała cisza i można było sądzić, że ta rotacja składu na nullu zakończy się bez przygód.

Dzień cudów. Felieton Fryderyka Zolla (573)

Dzień cudów. Felieton Fryderyka Zolla (573)

Przygotowywaliśmy się do naszej następnej wyprawy do Ukrainy. Przypadała w szczególnym czasie, gdy polscy i ukraińscy politycy z zapałem rujnowali dobre stosunki polsko-ukraińskie. Dzięki ludzkiej hojności udało się nam kupić samochód terenowy i przyczepę kempingową.

Hoży doktorzy. Felieton Adama Jaśkowa (264)

Hoży doktorzy. Felieton Adama Jaśkowa (264)

System ochrony zdrowia nie wymaga kosmetycznych reform, ale niemal rewolucji oraz, oczywiście, dodatkowych pieniędzy. A to prowadzi nas do konstatacji, że co najmniej reformy, jeśli nie podobnej rewolucji, wymaga system podatkowy. A przede wszystkim potrzebujemy poczucia odpowiedzialności — nie tylko u polityków, ale u nich najbardziej.

Siostro, basen. Felieton Adama Jaśkowa (263)

Siostro, basen. Felieton Adama Jaśkowa (263)

Podobno premier obiecał marszałkowi (Sejmu), że wybory prezydenta (Krakowa) odbędą się we wrześniu. Ja bym w tej sytuacji obstawiał jednak październik, a może nawet listopad. Listopad to dobry czas na wybory, czas smutku i żałoby. Czas, powiedziałbym, idealny.