Czarnowidztwo. Felieton Adama Jaśkowa (266)

Czarnowidztwo. Felieton Adama Jaśkowa (266)

Zakładający nową partię Mateusz Morawiecki planuje dla niej nazwę Wielka Polska. Po amerykańsku byłoby to Great Poland, prawie jak Wielka Brytania albo nawet i Mała. Taki serial.

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Mickiewicz był wieszczem i basta. Z każdym rokiem aktualność „Dziadów” rośnie – albo to my schodzimy na dziady. I widzimy ciemność. Nie, to nie zaczęło się od Czarnka, ale dzięki Czarnkowi idzie jakoś szybciej. Nie jest łatwo Czarnka przelicytować, niektórym jednak się udaje.

Taki Janusz Kowalski – z imieniem symbolizującym polskie przemiany i z nazwiskiem jak potomek bohatera (z) Sienkiewiczowskiego „Potopu”, ze związku (o ile to możliwe) z panią Kowalską. Tenże – być może chwilowy – wyrzutek z PiS tako rzekł, jako się rzecze, że należy wyrzucić z Polski wszystkich Ukraińców, którzy nie pracują u nas legalnie. Tak jakby praca na czarno lub na szaro, lub z naruszeniem prawa, sensu i moralności nie była u nas normą. Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że Kowalski ogłosił urbi et orbi to, co w wielu głowach szemrało, ale bało się wydostać.

Polacy mogą czuć się podwójnie zagrożeni. Albo i potrójnie. Z jednej strony Sztuczna Inteligencja zabiera Polakom pracę etatową albo nawet kontrakty, na co wskazuje strach i panika wśród informatyków i juniorprogramistów. Z drugiej Ukraińcy zabierają Polakom pracę na czarno, która zawsze była pracą Polaków w całej Europie, od francuskich kopalni, przez brytyjskie zmywaki i niemieckie… Niemieckie nie wiem co, ale pewnie też na czarno. I teraz w Polsce pracę na czarno nam zabierają. Zabierają nam ją tak bardzo, że nawet nie starcza jej dla Kolumbijczyków. Ci ostatni dorobili się nawet własnych influencerów reklamujących Polskę jako raj dla Kolumbijczyków albo jakąś inną księgę Dantego. Że tu lepiej nawet niż w Stanach. To akurat może być prawda, bo u nas do cudzoziemców się nie strzela. Jeszcze. Nie mamy ICE.

Z trzeciej strony pracującym Polakom czy raczej dumnym (lub nie) najmitom zagraża ministra pracy, Państwowa Inspekcja Pracy i sądy pracy. Mają oto zmuszać bogu ducha winnych wyzyskiwaczy, to jest, pardon, pracoodbiorców do narzucania wolnym, drobnym i bardzo drobnym przedsiębiorcom umów pracy, naruszając ich prawo wyboru, zmuszając do brania urlopów, ubezpieczeń, a nawet uprawnień emerytalnych. Jedna z firm litościwie dała wolność wszystkim swoim zleceniobiorcom. Zostali wolnymi najmitami do wynajęcia przez inne firmy. Prawdopodobnie będą dalej robić to samo, może za mniejsze pieniądze, ale z większą dumą.
Zwiększając przynajmniej odrobinę kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy, rząd i tak nie wdrożył unijnej Dyrektywy Platformowej (UE 2024/2831), która nakazuje platformom internetowym – wywodzącym się z wolnej amerykanki (lub wolnej Ameryki) i udającym zawzięcie, że nie są pracodawcami – cywilizowanie warunków pracy Termin implementacji dyrektywy mija z końcem tego roku. Stawiam euro przeciw daniom z Pyszne.pl., że rząd nie zdąży z zakończeniem ścieżki legislacyjnej w terminie.

A wracając do USA, tam największe korporacje takie jak Amazon czy sieć handlowa Walmart popierają publiczne programy pomocy społecznej. Bez niej ich pracownicy nie byliby w stanie przeżyć w żadnym stanie. Działające w Polsce koncerny „platformowe” powinny z nich brać przykład, choć w sumie chyba już wzięły.

W ogóle to wiele przykładów bierzemy z USA. Zakładający nową partię Mateusz Morawiecki planuje dla niej nazwę Wielka Polska. Po amerykańsku byłoby to Great Poland, prawie jak Wielka Brytania albo nawet i Mała. Taki serial. Kariera Mateusza Dyzmy czy jakoś tak. Swoją drogą, ta nazwa może budzić też inne, starsze i czysto polskie skojarzenia. Na przykład z Romanem – nie, nie Giertychem, choć może trochę. Z Romanem Dmowskim. To on założył Obóz Wielkiej Polski i wielka Polska była jego marzeniem. Taki nasz Polish dream. To znaczy dream jego, Romana, ale się okazuje, że dziś Obóz Wielkiej Polski byłby całkiem spory. Kto wie, czy i Roman Giertych by się w nim nie zmieścił z nieukrywaną radością.

Również na aristoskr.wordpress.com


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!