Umowa koalicyjna. Felieton Fryderyka Zolla (52)

Umowa koalicyjna. Felieton Fryderyka Zolla (52)

Naród odetchnął z ulgą: startujący z jednej PiS‑owskiej listy dogadali się w końcu i zawarli koalicję. Tekst tej wiekopomnej umowy nie został wprawdzie upubliczniony, ale bez trudu można odgadnąć jej treść. Wysokie niby-strony porozumiały się co do dalszej destrukcji naszej ojczyzny. Kontynuowane zatem będą prace nad definitywnym odsunięciem nas od Europy – zarówno na poziomie polityki międzynarodowej, np. przez obrzydzanie Polakom Niemców i Francuzów, jak i na poziomie Unii Europejskiej, przez coraz większą aktywność europosłów PiS‑u, popierających jakieś zbrodnicze reżymy w Ugandzie czy dewastację środowiska naturalnego. Orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości należy ignorować. Wysokie niby-strony porozumiały się także co do kolejnych etapów niszczenia niezależności sądownictwa i wdrażania programu przekształcenia prokuratury w wewnętrzną bojówkę PiS‑u. Będzie trwać walka z autonomią uczelni i wolnością nauki. Podporządkowany Kościół ma przede wszystkim wielbić Naród, a nie Boga, i być PiS‑owski, a nie powszechny. Niezależną prasę trzeba załatwić ekonomicznie tak, żeby jej właścicielom odechciało się bojkotowania propagandy PiS‑u. Armię nadal trzeba osłabiać, żeby była zdolna do obrony władzy przed własnym narodem, ale już nie do obrony narodu przed wrogą napaścią. System emerytalny należy tak wydrążyć, żeby móc finansować poparcie ze strony elektoratu PiS‑u – zgodnie z założeniem: „po nas choćby potop”. Trzeba wzmacniać usługi, zwłaszcza tak popularne hotele na godziny. Samorządy należy podkopywać finansowo, żeby nie przyszło im do głowy stawiać się wobec jedynej słusznej partii. Mogą ciąć sobie koszty, kupując automaty do obsługi petentów. W szczególności trzeba dać popalić wielkim miastom, bo ich ludność jest PiS‑owi wroga. Należy święcić więcej stępek okrętowych, niech sobie potem rdzewieją. Szkolnictwo trzeba dalej przyduszać. Dla nauczycieli pieniądze nie są niezbędne, a uczniom wystarczy liczenie do dziesięciu i umiejętność podpisania się. Przed Trumpem trzeba się płaszczyć. W gospodarce wcielać ideały Gierka. Młodzież kształtować na donosicieli i szpiclów. Mniejszości tępić, dyskryminować LGBT. Szerzyć nepotyzm i kumoterstwo. Konstytucję ignorować. Dudę wybrać na prezydenta. Tak – naród naprawdę odsapnął.