Radosna Parada Mieszkowa w święto Chrztu Polski – relacja

Radosna Parada Mieszkowa w święto Chrztu Polski - relacja

14 kwietnia mija 1053 rocznica chrztu Polski, w tym roku po raz pierwszy obchodzona jako święto państwowe.

Z tej okazji KOD Małopolskie zorganizował w Krakowie paradę, która w niedzielę o godzinie 13 wyruszyła z placu Szczepańskiego, by przez Rynek Główny i ulicę Grodzką dotrzeć przed Smoka Wawelskiego.

Paradę otworzył prof. Fryderyk Zoll w stroju Mieszka I. Powiedział:

– Święto chrztu Polski to tak naprawdę święto Europy, święto wprowadzenia Polski w krąg kultury zachodniej. Mieszko I zrezygnował z części suwerenności, żeby być w jednej wielkiej wspólnocie. A my chcemy pokazać, że to, co się dzieje teraz, to wyprowadzanie Polski z Europy. Obecna władza niweczy testament Mieszka i przekreśla chrzest Polski.

Następnie prof. Zoll jako Mieszko I w towarzystwie wojów niosących banner „EUROPO! MIESZKO NAS WPROWADZIŁ, A PIS WYPROWADZA” powiódł paradę ulicami Krakowa.

Za nimi sunęła instalacja Jacques’a Tilly’ego: figury Kaczyńskiego i Orbana wspólnie trzymających sierp i młot z napisem „Prawicowe dyktatury”. Dalej podążała Temida, owinięta łańcuchami i opleciona pajęczyną niesioną przez postacie w togach i w maskach o twarzy Julii Przyłębskiej, tak zwanej prezes Trybunału Konstytucyjnego. Temidę śledził i oplatał czerwony pająk o twarzach Zbigniewa Ziobry i Patryka Jakiego.

Podkreślono także wątek europejski. Wprowadzono postać Beaty Szydło, kandydującej do Parlamentu Europejskiego, bo przecież pieniądze z Brukseli „jej się po prostu należą”. Nagranie tego cytatu z sejmowej wypowiedzi Szydło można było słyszeć na zmianę z jej oświadczeniem „Nie będziemy uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit” i fragmentem piosenki „Money, money, money” śpiewanej kiedyś przez zespół ABBA. Za Beatą podążało – jak wyrzut sumienia – czerwone seicento z Oświęcimia.

Nie mogło też zabraknąć innej „wybitnej” kandydatki do Parlamentu Europejskiego: czworo piętnastolatków niosło w procesji figurę minister edukacji Anny Zalewskiej. Na ich szkolnych plecakach widniał napis „A tera Bruksela”, a w tle rozlegał się utwór Pink Floyd „We don’t need no education”, czyli „Nie potrzebujemy (takiej) edukacji”.

Kolejna instalacja przedstawiała Jarosława Kaczyńskiego w ciemnych okularach – na wzór autora stanu wojennego, Wojciecha Jaruzelskiego. Przejazd dwóch srebrnych wież Jarosława uatrakcyjniono cytatem „Do polityki nie idzie się dla pieniędzy”, którego nagranie puszczano na zmianę z piosenką Michała Figurskiego i Kuby Wojewódzkiego „Bój się, Polaku, bój się, wraca IV RP”. Dla obrony przed współczesnymi wrogami maszerowała „obrona terytorialna” z niebieskimi karabinami i w maskach przedstawiających Antoniego Macierewicza. Defiladę dzielnych wojaków dopełniał pisopter, czyli jednoosobowy helikopter napędzany siłą mięśni, który niestety nie był w stanie wznieść się w górę, a w tle słychać było piosenkę „Antoni wzywa do broni” zespołu Big Cyc. Dalej był rysunek Andrzeja Mleczki: demonstracja pod hasłem „Żądamy obietnic”, a za nim grupa osób w maskach przestawiających premiera Mateusza Morawickiego z charakterystycznym długim nosem kłamiącego Pinokia. Niesiono tablicę z napisem „„Nikt wam nie da tyle, ile ja wam obiecam – premier M. Morawiecki”. Paradę zamykał tekst „Rząd pracuje dla idei, ale coś mu się nie klei”. W tle słychać było pieśń „Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom, naszym przyszłym, lepszym dniom, Warszawo!”.

Po dotarciu do celu prawicowi dyktatorzy Orban i Kaczyński połączeni sierpem i młotem zostali spławieni Wisłą. Przed Smokiem Wawelskim Fryderyk Zoll powiedział między innymi:

– Może nas dziwić, że święto chrztu Polski zostało właśnie teraz ustanowione jako święto państwowe. Chrzest Polski miał szczególną wagę. Polska istniała już wcześniej, ale wtedy zdecydowano, że trzeba stać się częścią Zachodu, częścią Europy, trzeba zrezygnować z pewnych atrybutów suwerenności. Potem przyjęto akt Dagome Iudex i zaczęto płacić świętopietrze – coś, co przypomina dzisiejszą składkę do budżetu Unii Europejskiej. Staliśmy się częścią wspólnoty. Drzewa przestały być święte, oddzielono państwo od świętych gajów. Zaczęto szerzyć edukację, zaczęto wchodzić w całą strukturę myśli i idei, jaką jest Zachód. Teraz władza PiS-u robi rzecz odwrotną. Chce nam przywrócić taką suwerenność, jaką wtedy miały plemiona Obodrzytów i inne szczepy słowiańskie, po których nie ma już śladu. Dzisiejszy pochód pokazał kolejne etapy odsuwania nas od Europy: Temidę w kajdanach opętaną siecią politycznych instytucji, zniszczoną edukację, armię, która miała być potężna, a zostały z niej strzępy, i Jarosława Kaczyńskiego, który ogłasza, że Polska nie przyjmie w ciągu 15 lat euro, czyli nie będzie w centrum Unii Europejskiej, ma być zawsze prowincją. Takie właśnie deklaracje zbiegają się z dzisiejszym świętem. My natomiast będziemy świętować chrzest Polski jako święto Polski w Europie, wielkiej wspólnocie prawa, wspólnocie ludzi różnych kultur, którzy potrafią żyć razem. Nadchodzące wybory są dla Polski decydujące. Jako naród stajemy przed wyborem, przed jakim stał Mieszko I: mamy zdecydować, czy będziemy w Unii, czy z niej wyjdziemy. Obyśmy nie wpuścili do Parlamentu Europejskiego ludzi, którzy zniszczą to, o co zabiegały pokolenia Polaków.

Zdjęcia:

https://zakodowani.blogspot.com/2019/04/do-europy-marsz-radosna-parada-mieszkowa.html#more

https://gazetakrakowska.pl/

Relacje wideo:

https://www.facebook.com/malopolska.platforma/videos/341257259837602/?t=3

https://www.facebook.com/malopolska.platforma/videos/2199554596799487/

https://www.facebook.com/VidKOD/videos/613841145748143/