Po wyborach. Felieton Fryderyka Zolla (195)

Po wyborach. Felieton Fryderyka Zolla (195)

17.07.2020

Opozycja zaczyna wracać do swojego rytmu działania, utrwalającego stan państwa. Ci się kłócą, tamci się obrażają, inni odchodzą, jeszcze inni szukają kozłów ofiarnych lub próbują negować własne, dość oczywiste, błędy. Można by patrzeć na to z dystansu. Następne wybory dopiero za trzy lata, wszystko może ulec przetasowaniu. A jednak dotychczasowa metoda, typowa dla Polaków, polegająca na panicznej mobilizacji w ostatnim momencie, to jedna z prawdziwych przyczyn przegranej. Teraz jest czas na budowanie struktur, czas na tworzenie tkanki obywatelskiej – wszędzie, z poszanowaniem wewnętrznych procedur demokratycznych, bez okładania się cepami. Tylko w ten sposób będziemy w stanie realnie się przygotować. Trzeba opracowywać program naprawy Rzeczypospolitej: propagować ideę pogłębiania samorządności, decentralizacji państwa i dekoncentracji, a zatem rozmieszczania centralnych instytucji państwowych w całym kraju, bo to umożliwia równomierny rozwój państwa i szybszą cyrkulację poglądów, zwiększając wewnętrzną mobilność społeczeństwa. Programy takie powstają na przykład w ramach Inkubatora Umowy Społecznej. To wokół tych tematów, a nie wokół jałowo emocjonalnych kwestii obyczajowych trzeba ogniskować dyskusję. Wiadomo, że i tu nie zabraknie emocji, bo PiS dla obrony centralizmu, czyli władzy Nowogrodzkiej, sięgnie po swój stały arsenał oskarżeń o rozbiory, chęć oderwania czegoś od czegoś i tym podobne, choć w istocie chodzi mu tylko o niepodzielną władzę bez udziału społeczeństwa. Trzy lata to również czas na przygotowanie reformy sądów – takiej prawdziwej, spod znaku efektywności i państwa prawa. Senat ma tutaj ogromną rolę do odegrania jako najważniejsza instytucja demokratycznej Rzeczypospolitej. Trzeba występować z inicjatywami, które dla obozu Zjednoczonej Prawicy są niewygodne i wywołują w nim rozdźwięk. Trzeba zacząć uprawiać realną politykę, a nie histerię. Nie roztrwońmy wyniku Rafała Trzaskowskiego, bo PiS zniszczy nam państwo do korzenia. Te trzy lata są szansą na jakościową zmianę opozycji. Nie wolno nam jej zmarnować.


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.