Peryferie i brak zaufania. Felieton Fryderyka Zolla (276)

Peryferie i brak zaufania. Felieton Fryderyka Zolla (276)

Rządy PiS‑u pozostawią w Polsce trwały ślad. Będą nauczką dla każdego ustawodawcy. Projektując ustrój państwa, ustawodawca będzie musiał założyć, że władzy centralnej nie wolno ufać i że wszelkie instytucje, które służą realizowaniu wolności obywatelskich, powinny być wobec niej suwerenne.

Trzeba będzie zrezygnować z wszystkich, nawet pozornie formalnych, aktów zależnych od decyzji centrum. Spod władzy prezydenta trzeba będzie wyprowadzić nominacje sędziowskie, a nawet takie drobiazgi jak nominacje profesorskie. Minister nauki nie może mieć prawa do ustalania punktacji czasopism. Różne tego rodzaju kompetencje trzeba umieścić gdzie indziej, tak by nie dało się ich wykorzystać przeciwko obywatelom. W demokracji uważałem, że rozbudowa zabezpieczeń przed państwem nie jest konieczna. Państwo to nasze wspólne dobro i co do zasady można mu zaufać, po co więc podnosić koszty odgradzania się od władzy centralnej? Niestety, była to naiwność. Rządy PiS‑u pokazały, jak bardzo władza zagraża wolności. Przyszłe państwo musi być zdecentralizowane, z bardzo silnymi województwami i jeszcze silniejszymi gminami. Musi też być zdekoncentrowane: instytucje władzy państwowej należy rozlokować na terenie całego kraju. Trzeba zbudować Polskę bez sfrustrowanych peryferii. Krytykom Konstytucji w jednym przyznałbym rację. Z naszej ustawy zasadniczej wynika nadmiernie scentralizowany system władzy państwowej, a to ułatwiło tryumf dyktatury. Zapobieżenie temu zjawisku, nawet kosztem efektywności państwa, będzie głównym zadaniem przyszłego ustrojodawcy.


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!