Oświadczenie grupy założycieli Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji

Oświadczenie grupy założycieli Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji

Oświadczenie grupy założycieli
Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji

Niedługo minie rok od założenia Komitetu Obrony Demokracji. Jako grupa Założycieli Stowarzyszenia
KOD chcielibyśmy ten okres podsumować. KOD powstał jako oddolny protest wobec niszczenia
państwa prawa, demokracji i pluralizmu społeczeństwa obywatelskiego przez partię, która zdobytą
pełnię władzy wykorzystuje do budowy populistyczno-narodowej dyktatury na wzór PRL. W obliczu
tych niebezpieczeństw KOD szybko stał się nadzieją milionów ludzi na powrót Polski demokratycznej,
praworządnej i proeuropejskiej. Nadzieja ta wyraża się w różnych społeczno-politycznych
aktywnościach, a zwłaszcza w wielotysięcznych manifestacjach i marszach w większości miast Polski i
w wielu miejscach za granicą. Polacy przypomnieli sobie autentyczną wartość demokracji i państwa
prawa, jako fundamentów wolności obywatelskiej, bezpieczeństwa obywateli i państwa.
Jako założyciele Stowarzyszenia KOD, 2 grudnia 2015 roku w Warszawie stworzyliśmy pierwsze
zręby prawne i instytucjonalne dla powstającego ruchu społecznego. Staliśmy się ludźmi „pierwszej
godziny” KOD-u; większość z nas od pierwszych dni w całym kraju tworzyła jego struktury, strony
internetowe, inicjowała wiece i marsze, tworzyła regiony, media ruchu. Byliśmy pełni zapału i
najlepszych intencji; mieliśmy poczucie wspólnoty i misji oraz odpowiedzialności za rosnące szybko
szeregi KOD-erów.
Ufaliśmy zarządowi i jego przewodniczącemu, Mateuszowi Kijowskiemu, że nie tylko poprowadzą
KOD do zwycięstwa, ale też będą gwarantem wewnętrznego ładu demokratycznego, wolności myśli i
słowa, szacunku dla odmienności i pluralizmu wewnątrz ruchu. Wierzyliśmy głęboko, że walcząc w
obronie demokracji, sami jako ludzie i organizacja powinniśmy być autentycznie demokratyczni.
Tymczasowe niedoskonałości kładliśmy na karb pośpiechu i trudnych wyzwań początku organizacji,
która podjąwszy walkę o obronę demokracji, w tym samym czasie organizowała samą siebie od zera.
Dziś, po roku od powstania KOD-u, stwierdzamy, że nie wszystko się udało, a niektóre sprawy
przybrały zły obrót. Przez rok udało się KOD-wi opóźnić niszczenie Trybunału Konstytucyjnego,
zaalarmować opinię międzynarodową, w tym Unię Europejską, o zagrożeniach praworządności w
Polsce. Dzięki KOD-owi autorytarna władza PiS-u musi choć trochę liczyć się ze społeczeństwem i
opozycją, i nie na wszystko może sobie pozwolić. To jest nasz wspólny niezaprzeczalny sukces.
Niestety, tym zewnętrznym osiągnięciom nie towarzyszył odpowiadający im rozwój wewnętrzny
ruchu. KOD stopniowo stał się ruchem jednego lidera. Jest rządzony autorytarnie, niejednokrotnie ze
szkodą dla wewnętrznej demokracji, pluralizmu postaw i poglądów. Wielu ludzi, także aktywistów
KOD-u, zostało skrzywdzonych, zmarginalizowanych. Uważamy, że niedostatek demokracji
wewnętrznej nie tylko szkodzi rozwojowi ruchu, ale też jest główną wewnętrzną przyczyną stopniowej
utraty skuteczności w walce o pierwotne cele, dla których KOD powstał.
Jako założyciele KOD-u czujemy się współodpowiedzialni za te słabości ruchu. Przepraszamy z całego
serca każdą i każdego z KOD-erów i sympatyków, których KOD poprzez swoje decyzje, działania i
zaniechania skrzywdził lub nie docenił Waszych talentów, niezależności, twórczości myślenia i
wielkiego zaangażowania. Dziś towarzyszy nam świadomość, że zamiast autentycznie oddolnego
demokratycznego ruchu powstała centralistyczna i hierarchiczna struktura. To chyba największe zło,
jakie sobie nawzajem w KOD-zie wyrządziliśmy. Jednak wierzymy, że wspólnie możemy je naprawić.
Uważamy, że pomimo swych słabości i błędów, Komitet Obrony Demokracji jest Polsce i Europie
nadal potrzebny. Konieczna jest jednak pilna i radykalna odnowa ruchu i samego Stowarzyszenia
KOD: przywrócenie autentycznej oddolnej demokracji wewnętrznej, rezygnacja z autorytarnego
centralizmu, stworzenie bezpiecznych ram dla wewnętrznego pluralizmu, wolności słowa i myślenia.
KOD potrzebuje pilnie zmiany formuły przywództwa – na przywództwo kolegialne, mające
demokratyczny mandat sympatyków ruchu, oraz zgodne z deklarowanymi wartościami. Jako
założyciele KOD-u, wzywamy Zarząd wraz z Mateuszem Kijowskim oraz przyszłych delegatów na
Pierwszy Krajowy Zjazd Delegatów do podjęcia prac nad przywróceniem w pełni demokratycznych
standardów przywództwa w KODzie.
Obok autorytarnego stylu zarządzania, za główną przyczynę spadku skuteczności ruchu uważamy zbyt
emocjonalne działanie od akcji do akcji, brak planów oraz brak debaty intelektualnej. Konieczne są
pilne i solidne prace nad programem, strategią i metodami działania prowadzącymi do wcielania idei w
życie. KOD potrzebuje zwycięskiej strategii, która będzie inspirować działaczy, sympatyków ruchu i
naszych koalicjantów do skutecznej obrony wartości Polski nowoczesnej i demokratycznej. Konieczne
jest ustalenie warunków współpracy z innymi organizacjami oraz opracowanie społecznego programu
KOD-u, który wyzwoli w ruchu realną siłę poprawy kondycji społecznej i materialnej milionów
obywateli. Formułując postulaty naprawy naszego ruchu, wyrażamy przy tym uznanie dla Mateusza
Kijowskiego za to, że wziął na siebie największy ciężar przewodniczenia ruchowi. Jego rola,
wymagająca ogromnego wysiłku, pociągnęła też za sobą wielki osobisty koszt. Doceniamy wkład
Mateusza i podkreślamy jego zasługi jako historycznego przywódcy społecznego i jednej z
najważniejszych dziś postaci życia publicznego w Polsce. Dziś, po roku trudnych doświadczeń, mimo
wszystko wierzymy, że odnowiony Komitet Obrony Demokracji będzie jeszcze skuteczniejszym
ruchem obywatelskim, który wzmocni nadzieję milionów Polaków i Europejczyków na Polskę
demokratyczną, praworządną i pluralistyczną.

Podpisali:
Wojtek Dragan
Dorota Guenther
Krzysztof W. Kasprzyk
Andrzej Miszk
Magdalena Ostrowska
Jacek Parol
Beata Anna Polak
Elżbieta Pytlarz
Joanna Roqueblave
Paweł Wimmer
Warszawa, 17 listopada 2016