Immunitet. Felieton Fryderyka Zolla (426)

Immunitet. Felieton Fryderyka Zolla (426)

Immunitety nas uwierają. Immunitet chroniący pijanego posła lub sędziego wydaje nam się rażącą niesprawiedliwością i nierównością wobec prawa. Zapominamy tylko, że w takich wypadkach system działa całkiem skutecznie i sprawca rzadko unika odpowiedzialności.

W wielu krajach nie ma immunitetów poselskich czy sędziowskich. W polskich warunkach jednak trzeba ich bronić. Immunitety są niezbędne w państwach, w których istnieje realne ryzyko nadużycia odpowiedzialności karnej przez władze dla zwalczania polityków lub sędziów niezależnych. Wyłączenie posłów czy senatorów opozycji, aby w kluczowym momencie pozbawić ich prawa głosowania, albo niszczenie sędziów byłyby bez immunitetu o wiele łatwiejsze. Dlatego Kaczyński, zmieniając Konstytucję, chce immunitet znieść.

Polska jest na tyle niestabilnym państwem o pokiereszowanych instytucjach, że zniesienie immunitetu wprost zagraża demokracji. Immunitety – trzeba to ludziom cierpliwie tłumaczyć – nie są wyrazem uprzywilejowania, ale gwarancją dla nas wszystkich, że parlamentarzystów czy sędziów nie da się łatwo zastraszyć ani spacyfikować. Dlatego immunitetów należy bronić i nie dać się wpuścić w kolejną zastawianą przez PiS pułapkę.


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie.

Tekst wart skomentowania? Napisz do redakcji!