Całkowicie normalna sytuacja. Felieton Fryderyka Zolla (124)

Całkowicie normalna sytuacja. Felieton Fryderyka Zolla (124)

Granice zamknięte, restauracje zamknięte, galerie handlowe zamknięte, szkoły zamknięte i uczelnie też. Zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób. Te wszystkie ograniczenia są absolutnie niezbędne i dobrze, że rząd je stosuje. Fascynujące jest jednak to, że nadal nie ogłoszono ani stanu wyjątkowego, ani stanu klęski żywiołowej. W obu tych wypadkach konieczne byłoby przesunięcie terminu wyborów. Chyba dla każdego jest oczywiste, że w obecnych warunkach nie da się wyborów przeprowadzić w sposób demokratyczny. Ze względu na nieuniknione zakłócenia w ich przebiegu i nieuchronnie wypaczony wynik, niezależnie od tego, kto zyskałby na epidemii, nie można by już mówić o demokratycznej legitymacji wybranego prezydenta. Pomijając już samo narażenie głosujących i członków komisji wyborczych, warto się zastanowić nad inną sprawą. Skoro PiS żadnego stanu nadzwyczajnego w rozumieniu Konstytucji nie ogłasza, tym samym uznaje, że wprowadzone środki można stosować w sytuacjach zwykłych, ot tak. W PiS‑owskiej koncepcji państwa to, czego teraz doświadczamy, nie jest stanem nadzwyczajnym, ale autorytarną codziennością. W każdym razie demokratycznych wyborów przeprowadzić obecnie się nie da i wszyscy demokratyczni kandydaci muszą to postawić jasno. Prezydent wybrany w tych warunkach będzie kolejnym niekonstytucyjnym bytem PiS‑owskiego państwa. Niewykluczone jednak, że opary niosące morowe powietrze naturalnie układają się w wielki gest Lichockiej pokazany społeczeństwu. Obok tego znaku można w TVP Info podziwiać, jak dzielny kandydat Duda w mundurze walczy z koronawirusem. Istny św. Jerzy. Pod takim przywództwem jakże jesteśmy bezpieczni!


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.