Bez widoku? Felieton Fryderyka Zolla (236)

Bez widoku? Felieton Fryderyka Zolla (236)

Zza granicy wszystko wygląda nieco inaczej. Wiadomości dochodzą wprawdzie szerokim strumieniem, ale dystans geograficzny filtruje je i odziera nieco z emocji. Do tego pandemia, mrożąc życie, nadaje mu inne tempo. Coraz częściej przebijają się pytania, w którą to wszystko ma pójść stronę. Dziś w „Gazecie Wyborczej” Klaus Bachmann w mądrym tekście zastanawia się nad szansami ruchu niezadowolenia w Polsce i pokazuje na przykładach, jak podobne wydarzenia doprowadziły do zmiany władzy. Tutaj, w Niemczech, Florian Hassel w ważnym liberalnym dzienniku „Süddeutsche Zeitung” opublikował artykuł wstępny „Protest bez perspektyw”. W ocenie niemieckiego dziennikarza nie ma dzisiaj w Polsce mechanizmu, który dałby protestom prawdziwe przełożenie polityczne. Wybory są za trzy lata. W liście do „Wysokich Obcasów” pisze o tym także Anna Szybist, przypominając, że społeczne przebudzenie przyszło po wyborach. Pierwsze próby polityzacji protestu ze strony Rady Konsultacyjnej Strajku Kobiet są formułowane zgodnie z zasadą „bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego”, a przy tym mają znaczny potencjał polaryzacyjny. Opozycyjne partie polityczne milczą, w każdym razie poza apelem marszałka Grodzkiego o podjęcie rozmów trwa cisza. Sytuacja jest bardzo trudna. Pandemia druzgocze osłabione pięcioletnimi rządami PiS‑u państwo. Na kryzys ekonomiczny nakłada się wywołany przez władzę kryzys instytucjonalny. Zniszczono wszelkie instrumenty łagodzenia sporu politycznego, takie jak Trybunał Konstytucyjny i realnie obradujący Sejm. Niewykluczone, że PiS‑owska władza nie odejdzie, tylko doszczętnie zgnije, a wraz z nią zgnije państwo. W tych warunkach, mimo wszystkich zagrożeń, konieczne jest przystąpienie do realnych działań politycznych. Obecny rząd kierowany przez osobę, która nie jest w stanie ani ocenić sytuacji, ani przewidzieć konsekwencji własnych działań, powinien zrozumieć, że taki pilot nie wyprowadzi państwa z korkociągu, a wyjący sygnał „terrain ahead” nic mu nie mówi. Odsunięcie Kaczyńskiego do spółki z niszczycielem Ziobrą, głównym sprawcą rozkładu instytucji państwa, jest najwyższą racją stanu. Opozycja parlamentarna powinna zacząć negocjować. Najlepszym rozwiązaniem byłoby powołanie pozapolitycznego rządu ekspertów, który przeprowadzi Polskę przez pandemię, a potem zorganizuje wybory. COVID zaraz uderzy jeszcze mocniej i jeżeli nie pojawi się odruch solidarnego przezwyciężenia katastrofy, będziemy zgubieni. Trzeba też wspólnie zmienić Konstytucję, powołując Trybunał Konstytucyjny. Nawet PiS‑owska władza, rozważając na serio nieopublikowanie stanowiska Przyłębskiej i jej znajomych, dostrzega, że w pałacyku przy Szucha nie ma już żadnej instytucji poza klubem towarzyskim na koszt podatników. W odróżnieniu od Hassela sądzę, że protesty mają szanse, ale tylko wtedy, gdy politycy znajdą sposób, by nadać im sprawczość, przy czym sprawczość ta powinna zakładać zastąpienie postawy „wyp…ać” solidarnością, tą prawdziwą. Pisał o tym w poruszającym felietonie w „Gazecie Wyborczej” Dawid Warszawski. Z teraźniejszego zawirowania musi wyjść Polska dla wszystkich – dla tych, którzy wierzą w Boga, i dla tych, którzy sprawiedliwość, dobro i piękno wywodzą z innych źródeł.


Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.